Miałem na myśli fakt, że szkoda że nie możemy podyskutować o umowach, nowych kontraktach. Ciągle się tylko zajmujemy kto wchodzi, kto wychodzi, kto sprzedaje. Tylko tyle,
Wydaje mi się że jeszcze kilka miesięcy temu wielu uważało, że poukładają klocki, dograją sprawy sądowe, posprzątają i będą się brać do roboty.
Ps. Jak widać dyskutować bez nagonki, tekstach o północy i rakietach również można
Pozdrawiam