Portal Finansowy Bankier.pl Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi
* Wiadomości
* Inwestowanie
* Finanse Osobiste
* Firma
* LifeStyle
* Praca
* Butik
* Produkty Finansowe
*
Forum Bankier.pl
o Gospodarka i polityka
o Giełda
o Forex
o Jak ulokować pieniądze?
o Banki
o Podatki
o Prowadzenie firmy
o Ubezpieczenia i emerytury
o Po godzinach
o Wszystkie wątki
o Zapytaj eksperta
*
*
Szukaj w forum
szukaj
*
Warto wiedzieć
o Regulamin Forum Bankier.pl
o Najczęściej zadawane pytania
o Podatek giełdowy
*
Twoje Forum
o Obserwowane wątki
o Twoje posty
Mam taka teorię spiskową i nie wiem czy się ze mną zgodzicie. Spadki na giełdach spowodowały kredyty surprime i jest to poza dyskusją, ale dalsze ruchy w dół są mocno naciągane. Spadki są ewidentnie na rękę krajom arabskim - dają prawie pewność,że republikanin nie wygra wyborów. A sytuacja jest trochę inna niż w 1929 roku - teraz paroma kliknięciami można położyć na łopatki każdą giełdę z każdego miejsca globu.Sam byłem świadkiem parę lat temu jak na zapadłej podrzeszowskiej wsi amerykanin polskiego pochodzenia grał na giełdzie amerykańskiej.Wniosek z mojej teorii jest następujący: do końca przyszłego tygodnia nie ma szans na jakiekolwiek odbicie, przeciwnie -żeby stymulować wyborców ,w piątek 1 listopada może nastąpić megazwała. I to może być ostatni dzień spadków W poniedziałek ( wygra Obama) silne odbicie. Co o tym sądzicie? Tylko proszę bez inwektyw