http://blog.parkiet.com/jarosz/2012/01/09/fora-gieldowe-–-te-oczy-na-was-patrza/
Poczytajcie całe w linku :)
cytat:
"
Na giełdowych forach internetowych odbywa się podobna walka jak na giełdowym parkiecie, z tym że na GPW trwa bitwa popytu z podażą od 9 do 17.30, a w sieci wymiana pozytywnych i negatywnych ocen, opinii, komentarzy i informacji 24 godziny na dobę. Przyznam szczerze, że jestem gorącym fanem tego świata z jego językiem, subkulturą, pozytywnymi i negatywnymi bohaterami, a przede wszystkim emocjami. To prawdziwe zawory bezpieczeństwa w przypadku porażek inwestycyjnych oraz narastającej frustracji. To tygiel wymiany błyskotliwych myśli, wyszukanych inwektyw, rodzących się przyjaźni, nienawiści i krucjat przeciwko banującym moderatorom i forumowym czarnym owcom.
Do postaci kultowej w historii forum www.parkiet.com przeszedł niejaki „Mroczek”, który za tzw. naganianie na walory, chwalenie się podobno wydumanymi sukcesami inwestycyjnymi, prowokacje, zadziorne polemiki i posługiwanie się coraz to nowymi nickami doprowadza do białej gorączki stałych bywalców. Jaki jest najbardziej rozgrzany wątek? Oczywiście można by rzec giełdowy Universal naszych czasów (przy zachowaniu wszelkich różnic), ulubieniec spekulantów, czyli Petrolinvest, zwany pieszczotliwie Petrolem. Tutaj kilkaset wpisów dziennie to norma w wykonaniu m.in. Qgena, Maria czy Paparaja. Do parkietowych gigantów pod względem publikowanych postów należą Vito, RPP, Generał, Jot23, Martyr, Kopytko, Toktok, Sputnik, Martyr czy Laptop.
W masie publikacji znajdują się prawdziwe perełki, jak chociażby „przeklejony” ostatnio z portalu Newconnect-analizy tekst pokazujący niemal identyczne fragmenty uzasadnień odwołań prognoz przez dwie spółki (obie w portfelu jednego z funduszy) z małej giełdy. To tylko przykład, jak inwestorzy-internauci patrzą emitentom na ręce. W świecie Internetu niewiele da się ukryć i chwała za to tym, którzy 24 godziny na dobę monitorują, tropią, polemizują, analizują, wydobywają, organizują, przeklejają, krytykują, chwalą, wyśmiewają i żądają. A to że przy okazji naganiają, podbijają, pompują, ubierają frajerów, sypią, wyleszczają, zapinają pasy, odpalają rakiety, wklejają wodospady, insynuują i obrażają to już zupełnie inna sprawa."