Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Takie owakie

Zgłoś do moderatora
Ukraina to ma takie prawa do Krymu (Tatarski, Turecki, Rosyjski) jak nie przymierzając Dania do Grenlandii (tubylczy Innuici to krewni tych z Kanady i US) i nie oddała jednego strzału w obronie przed inwazją "zielonych ludzików", mając kilkadziesiąt tysi wojska i góry sprzętu.
Dał go im Breżniew (też z Ukrainy), a nam zabrali Brześć w zamian za Ustrzyki (może machniom) i wcześniej mocarstwa zabrały pół kraju w Jałcie i Poczdamie, a jeszcze wcześniej w Paryżu i Wersalu pół Polski, nie wspominając o inwazji 40 tys. Czechów na Cieszyn i Zaolzie w 1918 r. (zginęli polscy żołnierze i cywile), a wynaradawianie trwa do dziś (podobnie na Litwie, Białorusi i Ukrainie). Holendrzy, Anglicy, Belgowie i Czesi sabotowali polskie zakupy broni w czasie cudu nad Wisło, nie przepuszczono też Węgrów z odsieczą przeciw Moskalom. Na polityce i dyplomacji to się trzeba znać, Ukraina dała plamy oddając broń jądrową bez gwarancji US, a angole i żabojady to nam pomagały już w 1939 r. o frycach, że nie wspomnę. Ukraina dawno by była w NATO i UE, gdyby w odpowiednim czasie raczyła odnowić Unię Lubelską ( a Litwa nie trzęsłaby portkami i nie uciekała z przesmyku suwalskiego, jak dziś). Na wspomnienie tego genialnego posunięcia Panów Polskich łza się w oku kręci, bo to dopiero była Dyplomacja i Instynkt Państwowy.
Proporcją trza znać, mociumpanie, a swoje miejsce w szeregu też. W odruchu geniuszu J.E. Prez. Trump widzi nas w siłach stabilizacyjnych na zachodniej Ukrainie (toż nasi by spytali o przebieg ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej, rozliczenie zwrotu narodowych dóbr polskich, zagrabionych przez Moskali np. Ossolineum itp itd). Kraje uczestniczące w siłach stabilizacyjnych na Ukrainie zyskają w zamian dostęp do bogactw naturalnych i kontraktów na budowę ale Polska to raczej nie, bo nieobecni racji nie mają.
W wyborach nie było na kogo głosować, bo kandydaci różnili się głównie w sprawach mało ważnych, nieistotnych, marginalnych i obyczajowych. Wyjaśnienie przychodzi na myśl - Czyj majątek narodowy ten rządzi, czyja kasa ten wódz - a u nas 70% majątku narodowego ma państwo, jak za Bieruta, Gomułki i Jaruzelskiego (no, wypisz wymaluj komuna) i dojeżdża nas ponad 80% podatkami i daninami od dochodu (wg. Instytutu im. Adama Smith'a). W takiej sytuacji nie ma wolności (wszystko ograniczone ustawami) i demokracji (są za to partie wodzowskie- co za "Organ" im zatwierdził ich statuty, kurde. Co to jest wolność i demokracja, a także wolny rynek w mgnieniu oka można sprawdzić w Konstytucji US i poprawkach (wydawnictwo Sejmowe z 2002 r.). Wolności jako nienaruszalne w żaden sposób i przez nikogo są wpisane do tej Konstytucji, a to cudo i geniusz Ojców Założycieli USA oraz nauka dla innych krajów, hm, dlaczego nie dla Polski. Nasza "K." to przepis sam w sobie sprzeczny, niespójny i niezdefiniowany. Bez definicji "społecznej gospodarki rynkowej" czy też "demokratycznego państwa prawa (może być komusze ?), wypada osądzić po tym co mamy ale to jest najwyraźniej socjalizm z mniej lub bardziej ludzką twarzą (zależy w która stronę pisać popis), wyspowy rynek z oligarchami.
PRAWDA, NIE MA PODRĘCZNIKA jak wrócić z anachronicznej i archaicznej KOMUNY socjalnej do współczesnej GOSPODARKI RYNKOWEJ i USTROJU KAPITALISTYCZNEGO czyli obiektywnej WOLNOŚCI oraz DEMOKRACJI. O żeszku, pomyślmy, a może niech zwrócą majątek narodowy ludziom (znacjonalizowanym, ograbionym, wyzyskiwanym, skrzywdzonym, nieopłacanym itp itd), każdemu według zasług (wycenionych obiektywnie i naukowo) w nowożytnej formie organizacyjnej (akcjonariat, może). O tym czyli ustroju, systemie społeczno-ekonomicznym i naszej ustawie zasadniczej się niestety nie mówiło. Istniejące stanu rzeczy nie da się obiektywnie, merytorycznie i naukowo obronić, a utrzymywanie go (za czym byli wszyscy ważniejsi kandydaci) grozi szybką zagładą Polsce i nam, bo świat nie poczeka aż dojrzejemy i zrozumiemy. Widmo Ukrainy wisi nad nami (trzeba im było wprowadzać ten urzędowy j. ukraiński, kiedy większość po ukraińsku nie mówi). A co robią Litwini, Białorusini i Czesi naszym Rodakom i to nie tylko w sprawach języka urzędowego. I tyle.
  • Takie owakie Autor: ~Rem