Świetnie, że jest taka spółka. Kiedyś kupiłem PZU w debiucie i dobrze na tym wyszedłem. Jeszcze lepiej bym wyszedł gdybym trzymał te akcje do dzisiaj i doił dywidendy :/ To pewnie jest coś w podobie. Na dodatek będzie można zarobić (stracić) ze względu na wahania kursu EUR. Bedą huśtawki, na jedną z których trzeba będzie kiedyś wskoczyć. Na razie nie wiem jak fundamenty, ale to jest do sprawdzenia. Jak będzie OK to kiedy będzie bessa to zapakuję się po korek. Lubię ten model biznesowy - inkasują składkę i "do widzenia" :) Na razie jest szczyt hossy i raczej nie jest to tanie.