Wszyscy piszą o innych branżach wielkich korporacjach a ja tak z innej beczki.
Jestem absolwentka AWF zarówno po Wychowaniu Fizycznym jak i Turystyce. Pracowałam dużo jako instruktor ale równiez w biurze. Wiem o co chodzi w papierologi i biurokracji.
Zastanawiam się czy taka szkoła ma szanse przetrwać. Największym problemem jest wynajęcie basenów/torów na pływalniach. Reszta wydaje mi się zależy ode mnie.
Jak oceniacie pomysł ? moze jakies sugestie ? Chętnie podyskutuje.