. W piątek spadek nastąpił po luce w dół – czwartkowe minimum to 2605.8 pkt., piątkowe maksimum 2574.0 pkt.
Praktycznie więc tylko jedna sesja zanegowała całe odbicie z dołka do którego zeszliśmy w końcówce sierpnia. Rynek utworzył wtedy formację objęcia hossy.
Prawdopodobnym wariantem jest ponownie ruch w kierunku lipcowego minimum bessy (2404.06 pkt.). Początek tego tygodnia, zamiast przynieść chociaż minimalne odbicie, mamy to co mamy także nie oczekujmy szybkiego odwrócenia spadkowego trendu. Bliskim wsparciem jest poziom 2500 pkt. Dużo zależeć będzie oczywiście od rozwoju sytuacji na giełdach światowych. . Rosnąca niepewność może nam towarzyszyć również z uwagi na zbliżający się dzień rozliczenia serii instrumentów pochodnych – piątek 19 września. W połowie lipca indeks WIG20 wszedł w fazę nerwowych wahań. Rynek testuje ważne długoterminowe wsparcie 2400-2500 pkt. Rozstrzygnięcia są więc dopiero przed nami, bo od blisko trzech miesięcy nie widać zdecydowanego trendu.
Czyli mamy chaos i marazm.
A jakie są Wasze przemyślenia odnośnie przyszłości ? Pozdr.