Drodzy Akcjonariusze EKS
Pojawił nam się nowy frustrat - pewnie Kiosku napieprza z dwóch kompów, bo biedak nie ma czasu nawet spuścić z moczowodu przy takim napietym planie sprzedażowym.
Kompletny frustrat, aż żal patrzec na jego wpisy, gdzie totalnie nie rozumie pojęcia obrotu przy wzrostach/spadkach kursu.
Kolego, jeśli uważam dane akcje za śmieć to ich nie tykam. Jeśli akcji nie tykam, to nie wchodzę na forum owej spółki, bo aż tak samotna w życiu nie jestem.
Logika trudna rzecz, prawda?
Jesteś może po rozstaniu? Rzuciła cie? Chcesz być wsród ludzi, rozumiem.... Bywa.