Informacje od sprzedaży drukarek czy o większych projektach czasem zawierają nazwę kontrahenta a czasem nie. Jeśli jest ryzyko czy tez podejrzenie że chińskie instytuty kupują prawie hurtowo drukarki po to aby kopiować technologię XTPL to po co spółka podaje nazwę kontrahenta? Wynika z tego że ani Chińczycy się nie chcą kryć z masowym zakupem urządzeń ani spółka się tego nie wstydzi i nie boi… I teraz teoria - a co jeśli XTPL celowo się tym chwali aby zmobilizować kontrahentów z USA Tajwanu i Korei do szybszego działania? Tutaj nie toczy się grano samą technologię XTPL ale o kolejny krok milowy w branży elektronicznej. Co myślicie?