Mam nie tylko Hefala, ale i inne spółki. Przyznaję, że nie przewidziałem aż takiego boczniaka. Skoro nic się nie dzieje i nie mam nic do powiedzenie to nie będę bił piany aby tylko zaznaczyć swoją obecność na tym papierze.
Zacząłem kupować pierwszego dnia, gdy cena wyhamowała na 20zł a później uśredniałem i sprzedawałem po trochę tak że teraz jestem ze średnią w okolicach 17zł. Skoro to ja zachęciłem Cię do kupna to pewnie niżej zacząłeś kupować niż ja i powinieneś mieć lepszą średnią.
Ważne aby nie być na maxa obkupionym w jeden papier, na giełdzie jest w czym przebierać. Jak masz tylko jeden walor to podczas takiego boczniaka szlag Cie trafi i zanudzisz się niemiłosiernie, jak masz kilka spółek to wtedy masz większy dystans i więcej cierpliwości, ponieważ pohandlować można sobie gdzieś indziej.
Często trafiam, ale nie jestem Jezusem i czasem przytrafi się boczniak a czasem nawet spadek. Ostatnio siedziałem za mała część kasy (3 dni) na ONERAY, ale już nic nie pisałem... nie byłem aż tak pewien, że aż tyle urośnie. Ostro zarobiłem, ale tylko na części kapitału. Trochę żałuję, ale gdyby się osunęło nie płakałbym bardzo i mógłbym poczekać.
Cóż mogę doradzić...? Jak ktoś ma 100% kapitału w Hefalu i nie jest bardzo na minusie, to można trochę uwolnić kasy i zając się innymi papierami, aby się nie stresować. Wszędzie piszą aby nie wkładać wszystkich jaj do jednego koszyka...
Pozdrawiam