prowzrostowi i prospadkowi komentujący to normalna sprawa. Tutaj też tak było. Może trochę bardziej merytorycznie niż na innych spółkach, bo nie było tutaj spekulantów podłączających się do trendu.
Co trudno zdzierżyć to osoby niezrównoważone pokroju użytkownika "kuna".
Żeby nie było zupełnie nie na temat:
We wrześniu i chyba w czerwcu 2015 roku Kosiński nabył ponad 20 tys. akcji K2. Pozostali zarządzający lub osoby blisko związane nabyły w tym czasie około 30tys. akcji K2 (oczywiście nie liczę dużych pakietów, które po bmp przejął Zebrowski i IPOPEMA).
Zgodnie z tokiem rozumowania co niektórych tutaj komentujących: proszę wyciągnąć samemu wnioski :)
Aha, rok temu także w kwietniu "osoba blisko związana" (obstawiam żonę A. Kosińskiego) sprzedała prawie 10k akcji. Ja obstawiam że to są potrzeby podatkowe, ale "niech każdy z tego sam wyciągnie wnioski".
Akcje spółki są w trendzie wzrostowym i na razie mamy do czynienia z normalną korektą. Kto myślał, że kurs zaatakuje nowe szczyty bez poważniejszej korekty, powinien się zastanowić nad swoim podejściem do giełdy i inwestowania w ogóle.
Ja uważam aktualną wycenę za "godziwą". Widzę też potencjał by w średnioterminowej perspektywie osiągnąć wycenę z rekomendacji. Oczywiście zależy to od wielu czynników, o których była tu wielokrotnie mowa + sytuacja rynkowa.
Ps. rekomendacja na pewno została zrobiona na zamówienie, żeby członek zarządu mógł sprzedać akcje o wartości 300 tyś. Tzn. że ile zapłacili za tą reko? Ludzie myślcie zanim coś napiszecie