Z tego co obserwuje to gielda przypomina raczej ruletke i decyduje w niej ktos kto to kontroluje.Nie maja wiekszego znaczenia wydawaloby sie inne czynniki.Gdy firma ma pieniadze jak np w Atlantisie to prezes sprzedaje swoje akcje i calej rodziny z 400% przebtka a reszta sie buja,bo nie nadazaja w temacie.Gdy u nas wyniki sa swietne to nie ma wiekszego znaczenia bo ma sie przemieszczac formie cyklicznej koleczka- to nawet przypomina ruletke i tak przez ostatnie kilkanascie miesiecy.Kto to pojmie. Przeciez wiekszosc sie sploszy po pierwszej porazce i juz tu nie wroci,chyba ze jakas natura hazardzisty.Co wy na to? A niby szpece wytlumacza wszystko bo to na szerokim rynku tak a to to to i takie tam bzdety.