Też się dziwię, ponoć rynek jest efektywny :). Marne to pocieszenie, ale w fundach pracują tylko ludzie. Zbierali papier przez 10 lat to teraz po niezłych wzrostach tracą cierpliwość. Pamiętają, jak trudno było sprzedać akcje rok temu, więc muszą część upłynnić, aby regulaminowe zasady były spełnione. Nie ma co się dziwić - przyszłości nikt nie zna. Spółka jest tak tania, że główny akcjonariusz może chcieć zdjąć ją z giełdy.
Tu może się wiele wydarzyć ? Czy może być gorzej niż było?