Też tak myślę. Na spółce cały czas jest relatywnie niewielki wolumen, gdzie jeden grubszy zawodnik może sterować kursem. Ostatnio widziałem to na Woodpeckerze, a wcześniej na Aforti tylko... w drugą stronę. Kurs spadał, był wyciągany do góry jakimiś śmiesznymi ilościami po kilka akcji i znów w dół większy pakiet.
Tu mamy sytuację, gdzie dołowanie kursu odbywa się małym pakietem, a zbieranie większym.
A jeśli ktoś się dziwi, że korekta jest tak obszerna... tutaj transakcją na jedną akcję jesteś w stanie ruszyć kurs o kilkadziesiat groszy, to i korekta musi być znacząca. Zresztą, czego sie spodziewać po wyskoku na 30%? Gdyby nie to, że mysle o spółce w perspektywie wielu lat, to sam bym sprzedawał już następnego dnia po wyskoku.