Niestety, jak przekazuje Grzegorz Babij, przewodniczący zakładowej Solidarności, kilka dni temu niektóre działające w kopalni związki zawodowe podpisały z pracodawcą inne porozumienie, w którym również pojawił się punkt mówiący o przejęciu pracowników, ale zniknęło słowo "wszystkich".
Mieli tez swoje warunki aby dzierzawa doszla do skutku - byc moze to wlasnie takie