Niezbyt trafne porównanie.Bo przy kupnie pralki zadowolone są zazwyczaj obie strony.Sprzedający bo zarobił i kupujący bo ma sprzęt.A tutaj jak sprzedaż komuś akcje to możesz kogoś doprowadzić do strat.Jeśli nie bezpośrednio to już na sto procent pośrednio.Mozna to ze zmrużeniem oka nazwać złodziejstwem lub pasterstwem w świetle prawa.