Oczywiscie ,ze tak kocham takie dni.
Trzeba miec cojones i (oczywiscie troche gotowki) cholera przez chwile bylo nawet po 47 .
Mam zamiar dzis posepic w nadzieji ,ze jeszcze sypna. ciekaw jestem czy uda mi sie zamierzona ilosc dobrac
W ogole ..ryzyko to moje heheh przeznaczenie : pare ulic ode mnie w przedszkolu stwierdzono wczoraj koronowirusa,
W nastepna sobote lece do Rzymu hehe (jezeli nie zamkna lotnisk :))
No i jeszcze zakaszlani pacjeci.. slowem jak nie kijem mnie to pala
ale jaja wlasnie zrealizowano moje 500 po 45 oby tak dalej