Nieprawda, że zmanipulowany. Normalna kolej rzeczy, dotąd kurs podążał wyraźnie za cenami surowców i dalej podąża. Kto niby miałby manipulować kursem? Obroty od kilkuset milionów do nawet ponad miliard zł na sesję. Przy takich obrotach trzeba do manipulacji przyłożyć taką kasę, że to nie bardzo ma sens.
Nieprawda, że srebro ma niewielki % udziału w przychodach. Udział jest nawet porównywalny do przychodów z miedzi.
No cóż, srebrna sztabka tak niektórych walnęła w głowę, że zobaczyli złote gwiazdki, które zresztą też spadają.
Może to kogoś nauczy, że każdy bal ma swój koniec i ktoś musi bal sfinansować.
To nie jest gra liczbowa, tu muszą napływać duże, konkretne pieniądze żeby kurs mógł rosnąć.
Sprzedający może wystawić wysoką cenę, tylko że jak nabywcy przestaną ją akceptować, to zostaje z towarem. Mówię bardziej o metalach niż akcjach, bo kursy akcji bywają oderwane od rzeczywistości.