Widzimy, że złoty jest w dzisiejszych czasach wrażliwy. Jednak w najbliższych dniach będziemy obserwować inflację za lipiec, co może wesprzeć NBP odrobiną gołębiej retoryki i dać rynkowi powód do zatarcia ostatnich śladów oczekiwań na bardziej znaczącą podwyżkę stóp.