Odwrotna interpretacja słów Premiera Donalda Tuska i tym razem była słuszna. Do jego słów należy dodać "nie". "W najbliższych dniach NIE nastąpi co najmniej zawieszenie..."
Co się stało na Alasce?
1.Najwyraźniej Trump rozczarował się Putinem, ale będzie naciskał na Ukrainę. Druga część rozmów na Alasce została odwołana z powodu jej bezsensowności. Prezydent USA zdał sobie sprawę, że pomysł okazał się fiaskiem, a Putin nie był gotowy na żadne adekwatne decyzje.
2. Będzie jednak nadal próbował naciskać na Kijów, ponieważ widząc obsesję Putina, zrozumiał, że pokoju z Rosją nie da się szybko osiągnąć, a narzędzi nacisku jest niewiele. Dlatego w najbliższej przyszłości będzie próbował skłonić Ukrainę do kapitulacji.
3.To jednak oczywiście się nie stanie, a wtedy Trump stanie przed realnym wyborem: przyznać się do porażki czy wybrać politykę systematycznej presji na Kreml.
W każdym razie amerykański prezydent wyraźnie nie jest zachwycony, że Putin po raz kolejny splunął w wyciągniętą dłoń, ale stara się wszelkimi możliwymi sposobami ratować twarz i gorączkowo rozwija energiczne działania, mając nadzieję, że być może uda mu się jeszcze ugiąć Zełenskiego, ponieważ jego zdaniem Rosja jest zbyt trudna do ugięcia.
Co do KSG moja opinia się nie zmienia: север!