niestety ale to Malek-MKS wykorzystywał poprzednie podbitki do sprzedawania akcji;
tym razem pewnie jest tak samo; na dodatek teraz ma więcej akcji do sypania;
w coś gra, a my możemy tylko pokibicować;
poprzednie zwalenie kursu (po bardzo dobrych wynikach za 2010 rok) było po to aby prawie darmo akcje Koya kupić;
pewnie teraz idzie o akcje Kłosa, które już rok temu miały być dopuszczone do notowań ale widno coś-ktoś stoi na przeszkodzie;
póki Dżordż nie rozegra swojej gierki to wyższych poziomów na stałe nie będzie;
jedyna pociech taka, że pomimo tych gierek EPI z kwartału na kwartał się rozwija, potencjalna wartość rośnie, granica odpału przesuwa się w górę i jak Dżordż puści hamulec to rakieta będzie większa;
przedsmakiem był ostatni wyskok ponad 30 gr, gdyby nie włączony hamulec to 40 groszy mielibyśmy za sobą