Zachód zamierza „opróżnić skarbiec wojenny Kremla”
https://i.c97.org/p/articles/2016/ai-227114-aux-head-20161013_oil_neft_360.jpgDochody Rosji z ropy naftowej mogą spaść o 80 miliardów dolarów rocznie.
Kraje G7 zamierzają zwiększyć presję na eksport rosyjskiej ropy, co mogłoby zmniejszyć dochody Moskwy ze sprzedaży surowca za granicą o 80 miliardów dolarów rocznie. Taki krok byłby poważnym ciosem dla rosyjskiej gospodarki i, według analityków, mógłby zmusić Kreml do wycofania się z wojny z Ukrainą, donosi Reuters .
Ministrowie finansów G7 spotykają się w Waszyngtonie, aby omówić środki mające na celu „opróżnienie skarbca Putina”. Wśród pomysłów są nowe cła na kraje kupujące rosyjską ropę, na wzór Stanów Zjednoczonych, które już nakładają cła na Indie.
Eksperci zauważają jednak, że ograniczenie dostaw z Rosji doprowadzi do wzrostu cen globalnych, chyba że inni producenci zwiększą produkcję. Dlatego G7 ma nadzieję przekonać kraje Zatoki Perskiej, zwłaszcza Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie, do zwiększenia produkcji, a Indie i Turcję do ograniczenia zakupów rosyjskiej ropy.
Według obliczeń, jeśli Rijad i Abu Zabi zwiększą produkcję o 2,3 miliona baryłek dziennie, ich łączne zyski mogłyby wzrosnąć o 54 miliardy dolarów rocznie. W zamian G7 planuje obniżyć pułap cen rosyjskiej ropy z 60 do 40 dolarów za baryłkę, co obniży jej rentowność.
Indie i Turcja, które kupują do 2,8 mln baryłek rosyjskiej ropy dziennie, będą mogły zrekompensować straty dzięki rabatom i korzystniejszym warunkom handlowym ze Stanami Zjednoczonymi. W rezultacie eksport Rosji może spaść o 2,3 mln baryłek dziennie – dokładnie tyle, ile kraje arabskie są gotowe zwiększyć.
Szacuje się, że taki krok kosztowałby Moskwę 76 miliardów dolarów rocznie. Dla Zachodu byłby to największy atak ekonomiczny na rosyjskie dochody z ropy naftowej od początku wojny.