faktycznie kapitalizacja nie ma nic wspólnego z wartością, rynek kapitałowy wcale nie jest m.in. od tego by na bieżąco wyceniać działalność danej firmy. Przyjdzie jakiś inwestor, zastosuje jakiś Twój wzór na wartość przedsiębiorstwa (tylko nie wiadomo na czym będzie się opierał - na P/E? na EBITDA? skorygowana EBITDA, kapitał własny?), wyjdzie mu 2 miliardy (pewnie jeszcze dolarów) plus 100 mln dla pracowników i to wszystko po to, żeby nie osiągać zysków. Chyba tylko po to, żeby potem jeszcze omamić większego inwestora i sprzedać mu kolejną bajkę.
Ale mam nadzieję, że oświecisz mnie merytorycznie i podasz jakiś sposób określenia wartości Daty, który mógłby zastosować przyszły inwestor?