To,co dokonuje się na Aztecu wymaga jednak interwencji Komisji Nadzoru Finansowego.Znów "sypacz położył sakramentalne 111 akcji po 1,40 i w ten łatwy sposób może znów obniżyć cenę o kilka groszy.Inna sprawa,że "drobnica" boi się wychylić i czeka,że będzie można dostać ten papier jeszcze taniej.Tylko,że taka kalkulacja jest zwodna,bo ten kto "rozgrywa" Azteca położy nagle większą gotówkę na kupno i... wyczekujący będą zmuszeni kupować go po zacznie,znacznie wyższej cenie.Ja od pewnego czasu dokupuję,dokupuję.Wiem,że tu akurat nie stracę...