Nie wiem, co najmniej dziwne na pierwszy rzut oka. Ale aż takiej wiedzy nie mam żeby to rozkminić.
Teoretycznie:
zastaw = zabezpieczenie = coś co w razie np braku spłaty długu czy niewykonania umowy może być wykorzystane do odzyskania długu czy potrącenia kar za niewykonanie umowy
Im bardzie płynne zabezpieczenie (czyli łatwe do spieniężenia) tym lepiej.
Więc wygląda to dziwnie. Kto by brał zastaw na akcjach spółki która za chwilę ma być zdjęta z gpw?
Chyba, że ten zastaw to jakaś ściema do czegoś im potrzebna. Przecież to TDJ ustanowiło zastaw i nie dowiemy się w jakim celu.
Ciekawe jest też to, że pod zastaw poszło praktycznie tyle ile skupili ostatnio od fundów.
Sam jestem ciekaw czy ktoś ma jakiś pomysł o co może chodzić. Bo najprostsze wytłumaczenie to takie, że TDJ coś zabezpieczyło zastawem na akcjach.