Ostatnich "ruchów kadrowych" nie oceniałbym jako wzmocnienia Polenergii a wręcz przeciwnie. Zastąpienie tylu fachowców nie będzie łatwym ani sprawnym procesem. Natomiast pewnie jakiś sentyment w tych ludziach pozostał, plus jakaś tam opcja na "rozdanie" po następnej zmianie władzy.
Pozycja p. DK nie jest na tyle mocna, by to ona decydowała o obsadzie strategicznych dla Państwa spółek.