Sprzedał bo chciał i mógł. Dyskonto w stosunku do ceny giełdowej i tak niewielkie to po pierwsze. Po drugie spółka zyskała nowego inwestora w domyśle fundusz. Chyba nie po fundusz kupował żeby stracić? Po trzecie - chyba lepiej że sprzedał prezes niż mieliby emitować nowe akcje pod konkretnego inwestora? Nie chcieli emitować fundusz chciał kupić i prezes sprzedał w umówionej transakcji co w tym dziwnego? Tak robił Kiciński w CDprojekt i też nie było w tym nic dziwnego a kurs dalej rósł. Jeszcze jakieś pytania?