Jak widac to na BTG są sami spekulanci a żadnego inwestora. Wszyscy płaczą i narzekają, że wszystko idzie, a BTG nie. Jak widac brakuje cierpliwości, tego co na giełdzie jest największą zaletą i co daje największe zyski. Wielu z Was mówi, że będzie trzymało do złotówki, a tak naprawdę to wywalicie akcje BTG przy jednym większym wzroście, wtedy kiedy przynajmniej wyjdziecie na zero. Taka jest psychika gracza giełdowego, spekulanta, ale nie inwestora. Tylko że graczy długoterminowych jest na GPW jak na lekarstwo. Jestem ciekaw kogo tu jeszcze zastanę jak BTG będzie chodził juz nawet po 30-40 groszy już nie mowię o 1 zł , bo nikogo juz wtedy z Was nie będzie. Kiedy osiągniemy 30-40 groszy za pół roku, rok, 2 a 1 zł może za 4 lata. Nikt z Was nie będzie miał takiej cierpliwości, widać to po Waszych wpisach.