No męczą papier żałośnie. Od czasu do czasu jakiś życzliwy ch.. radzi się pozbyć.
To chyba taka "subtelna" metoda, bo na mocniejsze przydołowanie szkoda im tego co pozbierali.
Też mam parę zleceń K, jak wpadnie to wpadnie, a jak nie, to mam co mam i wystarczy.