Siedział "załadowany w tę czekoladę" i liczył. Zapewne wziął pod uwagę perspektywy po dokapitalizowaniu. Przecież na stratę nikt nie kupuje 12 mln akcji z rynku, no nie?
A swoją drogą gdzie się podział ten "od czekolady" ? Rzucił coś ozorem i w krzaki?