Brawo. Bezbłędnie przewidziałeś kolejny zakup przez P. Leszczyńskiego.
Czyli jeśli dobrze rozumiem to sytuacja wygląda mniej więcej tak:
1. SimFabric zebrał pieniądze od inwestorów - z raportu wynika, ze sporo gotówki mają
2. Potem sobie działa na tyle udolnie(nieudolnie?), ze ma księgowe papierowe zyski ale ujemne przepływy pieniężne z działalności operacyjnej. Gier nie robią ale od 2 lat obiecują że będą robić (wygłupów w sensie skali działania typu preventive czy gardenia nie biorę pod uwagę. Okręt flagowy farm&fix leży i kwiczy od 2019 roku).
3. Aby pokazać moc - z tych pieniędzy od inwestorów wypłacają sobie i drobnym akcjonariuszom drobną dywidendę
4. I teraz hipoteza: Prezes RN, szlachetny Pan Emil co miesiąc bierze wypłatę, po czym kupuje 1000 sztuk akcji (za małą kwotę, coraz mniejszą bo kurs się osuwa nieustannie). Sprawia to wrażenie, że prezes WIERZY. Nie dziwię się bo skoro sam składa obietnice to byłoby głupio nie wierzyć :-). No a skoro prezes wierzy to chyba drobni akcjonariusze też wierzą. Ale dlaczego nie kupują? :-)
Tak to wygląda czy coś pominąłem?