Najpierw zobaczymy, kto objął pozostałe 6 mln akcji. Wątpię jednak, żeby któryś z nich zdecydował się sprzedać akcje (chyba, że zdarzy się jakaś losowa katastrofa). Skoro bowiem była to subskrypcja celowana, to prezes, po aferze z Kosińskim, dwa razy się zastanowił nad wyborem inwestora. Kto zna historię spółki, jak wzloty i upadki, ten wie, że nikt nie sprzedawał akcji z wyjątkiem Kosińskiego. I myślę, że tak zostanie. A kto tu wchodzi spekulacyjnie, jego sprawa. Najgorsze jest to, jak ludzie reagują na bzdurne wpisy i jak bardzo kierują one ich decyzjami inwestycyjnymi. Psychologia tłumu. Ja w każdym bądź razie trzymam akcje, bo już nie jedno ze spółką przeżyłem. A jestem tu prawie id samego jej debiutu. Trzymam za spółkę kciuki, bo to także w moim interesie. A reszta niech hejtuje, wypisuje głupoty. A jak ktoś, zamiast czytać i myśleć, bierze za dobrą monetę wpisy forumowe, to szczerze współczuję. Pozdrowienia dla myślących i weteranów.