Mnie właśnie martwi to, że na forum zaczęło się pisankę.
Było tu pięknie, spokojnie, merytorycznie...
Teraz zleciała spekuła, która upatrzyła sobie okazję po spadkach do siania fermentu, naganiania, odganiania i kręcenia kółkek.
Szkoda, bo im więcej hołoty tym większa awersja do papierów.