Właśnie mi bardziej chodzi o przetargi tu w Polsce.
Wygrali i co dalej?
Komponenty do produkcji wzrosły o kilkadziesiąt/kilkaset %, a nie znamy (ja nie znam) szczegółów umowy.
Kiedy można podnieść cenę i czy w ogóle??.
Kiedyś już mieli "jednorazowe zdarzenie", które zwaliło kurs do 2,x - 3 złotych.
Wcześniej spierałem się z luginio (chyba) o przetargi.
Wygrać nie znaczy zarobić.
Oczywiście życzę jak najlepiej, bo jak już pisałem LUG to moja emerytura, a naprawdę jak na leszcza mam sporo papierków
Poprzednie lata "przytulałem" kilka tysięcy dywidendy, to już też się skończyło