Model biznesowy Olympu to fabryka-muzeum gdzieś na wsi (z dużym akcentem na muzeum) i jeden czy dwa kontrakty które w przypadku niewypłacalności sieciówki (kontrahenta Olympu) automatycznie bankrutują Olymp. Perspektywy na rozwój firmy są bliskie zera. Bez kapitału firma jest skazana na działanie tej fabryki-muzeum. Chińczycy jakby zobaczyli co tu się wyprawia to pękliby ze śmiechu. Zbudowanie zautomatyzowanej fabryki to koszty przekraczające dziesięciokrotnie aktualny kapitał spółki. W przypadku właściwej oferty wprowadzenia nowych akcji do obrutu rozwodnienie akcji przy aktualnej ekonomii (braku dostępności pieniądza) byłoby tak duże że pewnie cena akcji zatrzymałaby się na 1 gr. W praktyce nikt firmą nie zarządza. Firma weszła na giełdę raportując zysk w poprzedzającym kwartale co oczywiście było sprytnym posunięciem ze strony głównych akcjonariuszy aby pozbyc się udziałów. Fakt że sprzedawali oni na potęgę coś już powinno tłumaczyć. "Debiut roku 2023".