Witam zgodnie z zapowiedzią podsumowuję dzisiejszy meczyk "charytatywny". Bedac stronniczy w sympatiach (mam akcje) z przykroscia stwierdzam, ze z miazdzaca przewaga wygral Waldi. Dodatkowo zostal wspomozony przez kilka minionow sposrod drobnicy, a lekka panika dopelnila obrazu nedzy i rozpaczy. Na szczescie w okolicach 0.9 wszyscy zgodnie stwierdzili, ze to juz za tanio na wywalanie i lawina sie zatrzymala. Spodziewalem sie na tym poziomie, po chwili namyslu, ataku popytu, jednak wszyscy zdruzgotani przebiegiem sesji stali bezczynnie wpatrzeni w arkusze z rozdziawionymi gebami i jedna mysl kolatala w glowie "WTF". Ciekawe co jutro...
Pozdrawiam...