Nie jestem tutaj tak długo(gdzieś po Niji raport- cos zacząłem brac), ale zgodze się z kolegą, że szczegolnie tych nowych ,,nicków", jak tylko poszło konkretne podbicie to się narobiło...jak wcześniej napisałem skróciłem się na zamknięciu w piątek, ale daleki jestem zarówno od hurra optymizmum do skrajnego straszenia. Cash is King, trzymam odpowiednią ilość gotówki, dodam że fajny wpis pojawił się odnośnie zabezpieczeń i margin calli, szczególnie w aspekcie tych małych,,shorciarzy"...warto przeczytać, też uważam że co do dużych nawet poziom 150 czy 160 ich nie ruszy, qle tych małych wymiecie, jesi pójdzie PETARDA, jeśli to tylko Kapiszon to będzie już w poniedziałek widać... Zysków i Zdrowia.