Muszą nowi CFD dawcy kapitału napływać, bo szybko idą w skarpetkach. U mnie w robocie tez jest paru „maklerów”. Plany o milionach legły w gruzach. Wyzerowało ich i wrócili do obstawiania meczyków za drobniaki i tapowania jakichś shitcoinów na apce w smartfonie. O akcjach, a tym bardziej kontraktach nie chcą już słyszeć. Kont na razie nie usuwają. Przynajmniej w raportach wychodzą, że są. Chociaż nie użytkują.