Topnieje śnieg, topnieje podaż ;) Niedługo wiosna... Nowy produkt, nowa era, nowe wyniki! Cierpliwi będą bogaci :D Ukoronowaniem wzrostów będzie powrót na ciągłe i wtedy się dopiero zacznie! Teraz kupują nieliczni, poławiacze pereł, Ci co widzą więcej niż pospolity leszcz. Ten lubi duży ruch, dobre niusy, rekomendacje i migające cały dzień na zielono notowania. Wtedy kupuje, napala się, o już jest 10% do przodu, ale trzyma bo co to jest 10%, przecież chce 50% i nagle - "ale urwał", jestem na zero, poczekam zaraz odbije to wyjdę i jebbbbbb, jestem -10%, nie no ze stratą nie sprzedam, poczekam kilka dni... a kurs leci i leci i już -50%. Leszcz wkur... kurs dalej leci, leszcz przechodzi w fazę rezygnacji i pogodzenia się z losem. Kurs szoruje po dnie z pól roku, nie ma obrotów, cisza... leszcz wywala i z nadzieją przechodzi na inną spółę, może odrobię i co? Spółka, którą sprzedał eksploduje nagle, a na nowej historia się powtarza :) Jakoś tak to działa co? Kto już od lat jest na bananie to wie jak grubemu coś ze stołu zabrać, a nowi są dawcami kapitału, tak było jest i będzie. Amen!