Owszem, jeżeli Mirecki musiałby z kieszeni wyciągnąć 120 tyś zł, to więcej by się nie ociągał i corocznie by pilnował tego najbardziej.
W poniedziałek sąd i gpw powinny wszcząć postępowania trwające nie dłużej niż kwadrans, wystawić i wysłać postanowienia o nałożeniu kar i je wysłać Mireckiemu.
Tak powinny zrobić. Taki jest ich psi obowiązek. Za to biorą i to grubą kasę, itd.
Tyle tylko, że mają one to głębok o w d., bo "Czy się stoi, czy się leży, kasa się i tak należy" ... a im się nie chce wysłać dwóch kartek papieru za 120.000,- zł. Chyba, że się mylę i w poniedziałek zostanie coś tam jednak wysłane Mireckiemu.
Ja bym mu wysłał ... i to nawet z przyjemnością. :)