ciekawe, czy któryś z tych półgłówków co dzisiaj sprzedawał, choćby przez nanosekundę pomyślał co robi. Stan faktyczny (oficjalny) jest taki: Gant się nie może dogadać z BPS. Twierdzi, że warunki BPS są nieakceptowalne ekonomicznie dla Ganta - w tym momencie tym matołom powinno zapalić się światełko i powinni pomyśleć - znaczy się, że władzom nie jest wsio ryba jakie warunki układu będę byleby zatwierdzić i zarobić na kursie, tylko twardo negocjują. Ta dedukcja może jest na wysokim poziomie przez wielu nieosiąglanym. Więc wybaczam. Czego zrozumieć nie mogę. To, że nie dalej jak miesiąc temu na rozprawie
SĄD PYTA SYNDYKA: CZY W PRZEDMIOCIE MOŻLIWOŚCI ZMIANY SPOSOBU POSTĘPOWANIE SIĘ COŚ ZMIENIŁO?
NA CO SYNDYK ODPOWIADA: NIE, SAM UPADŁY NIE MA ŚRODKÓW WYSTARCZAJĄCYCH NAWET NA PRZEPROWADZENIE POSTĘPOWANIA LIKWIDACYJNEGO, NIE MÓWIĄC O SPŁACIE JAKIEGOKOLWIEK WIERZYCIELA
Co się miałoby zmienić przez 2 miesiące ? Nagły przypływ gotówki, żeby sąd miał argument do zmiany układu na likwidację ?:-)
Reasumując, drogie matoły, zanim się zabieracie do inwestowania, musicie posiadać jakąkowiek wiedzę, inaczej będą was doić, jak się da !
Miłego weekendu !