No tutaj jakiś mądry gruby ostatnio ładnie kosi, bawi mnie, że ostatnie takie zlecenie przeszło w moment. Nie wiem skąd te leszcze jeszcze wypływają, ale jak widać po tym co się dzieje od rana to są już na wykończeniu. Zresztą to jest nieprawdopodobna moc tego papieru, to że nie ma go dużo. Szczerze to właśnie nie tyle obawiałem się o potencjalną emisje, co spodziewałem się, że zwolni impet wzrostu, ale po tym co przeczytałem w wywiadzie nie mam już w ogóle niepewności, co do tego, że te akcje zapłoną w sierpniu, a po premierze WH pożaru nie uda się już zgasić. Teraz tylko trzeba kombinować kwit na dozbieranie bo czasu jest relatywnie mało i do 50 zjedziemy pewnie jeszcze tylko kilka razy.