Oprócz Baja w stajni manipulowania kursem byli prawdopodobnie jego zastępcy którzy podali się do dymisji, bo w czwartek 12. 12 było widać jak ktoś zaczął bronić tego straszaka Baja. gdy mu urwali kilka tysięcy akcji. Żeby prezes firmy grał na spadki spółki to się w głowie nie mieści że tacy nikczemni ludzie pełnią tak wysokie stanowiska w naszym kraju.