mogę tylko o sobie - cierpliwość jest raczej wskazana. w tym miejscu - giełda - trzeba by było być jasnowidzem, żeby sobie w okolicach 32 pln sprzedać ( ja w tym momencie UŚREDNIŁAM :-DD) i dziś sobie odkupić, bo np. w poniedziałek skok o 10 % w górę. A z drugiej strony jak boli patrzeć, że kurs idzie w górę, bez nas na pokładzie.. Raz tak miałam z jednym z walorów portfela - dość, sprzedaję, następnego dnia +28% . Shit happens, albo life is full of zasadzkas i tyle dwa badyle. Ja 3mam.