I tego się trzymajmy. Przynajmniej mamy miejsce dla wzrostów w przyszłości...:) Tylko, że co bardziej strachliwi musza się jeszcze trochę wystrzelać, bo... takie prawa psychologii rynku. Ktoś duży wyszedł to i kurs musi spaść, będzie info o wyjściu pewnie jeszcze trochę spadnie, będzie korekta raportu za 3 kw - znowu trochę spadnie. A kiedy już skorekci się tak, że te wszystkie strachy zostaną zawarte w kursie nagle się okaże że rzeczywistość z tymi strachliwymi emocjami nie ma zbyt wiele wspólnego: bo dużo gotówki w kasie, bo skup (i to duży się jeszcze szykuje), bo wycena C/wk śmiesznie niska,a przecież wszystkie wskaźniki maja ładną tendencję rosnąca rok do roku, zadłużenie długoterminowe spada, stopy od których zależy cena pożyczonego kapitału - spadają.
Gdyby zupełnie nie zwracać uwagi na SF - deal jak deal - nie wyszedł i tyle- to zakładając że nie będzie żadnych kar- możemy powiedzieć że jest bardzo dobrze - co prawda ostatni kwartał nie był może bardzo dobry ale rok był bardzo udany: 14 mln zysku netto (po korekcie) to najwyższy zysk od 2005 roku!!
Reasumując: moje zdanie jest takie, że jeśli nie byłoby komunikatu z września o dealu SF i teraz oczywiście nie byłoby info o odstąpieniu od umowy, to GRAAL i tak powinien rosnąć ze względu na poprawiające się fundamenty i wskaźniki finansowe. Taka amnezja byłaby wskazana dla bardziej strachliwych, ponieważ, bądź co bądź, obecnie taka właśnie sytuację mamy - brak transakcji na SF i zejście kursu w okolice tego z jakiego było wybicie po info o SF. Wniosek o kierunku dalszego kursu powinien być jeden... jednak czas tego zwrotu zależy od tego kiedy po bitwie opadnie kurz...i emocje:)