Widzę że w naszym narodzie to nawet dywidenda (jaka i w jakiej formie by nie była) postrzega jest jako dramat.
Ale co tu się dziwić.
Zapis nt dywidendy jest tak skonstruowany że można go interpretować na dwa sposoby. Dlatego wystarczy poczekać a nie się irytować.
Ważniejsze są wyniki i ich powtarzalność. Chyba że się weszło pod wypłate a no to rozumiem irytację.