czepiać się i analizować wyniki historyczne to prawo każdego ale warto się skupić
na giełdzie - tym bardziej jeśli się wyciąga naukę z błędów w przeszłości - na przyszłości
i w wypadku spółek tzw wzrostowych mających relatywnie małą skalę biznesu a spółek typu
przytoczone jsw na tym jaka jest najbliższa przyszłość dotycząca prognoz dla branży w jakiej działa dana spółka?
nie wspomnę tu już o skarbie państwa w akcjonariacie co powoduje zawsze większą nieufność inwestorów
a co za tym idzie wycenę
branża efektów cyfrowych ma rosnąć r/r o ok 7%
a więc, ceny węgla spadają, bogdanka tez ma kłopoty, szacuje sie coraz większy udział energii odnawialnej więc mniejsze spożycie węgla, do tego kłopoty ze starymi kopalniami, załogami ect...
jsw w tym roku pokazuje mocny spadek przechodów, szacuje mniejsze wydobycie węgla, odpisy i stratę łączną po dwóch kwartałach 6 mld zł!
okazja inwestycyjna? moim zdaniem nie
bogdanka zaś po dwóch kwartałach...zaledwie 900 mln straty! warto? sami ocenicie
platige owszem ma stratę ale versus przychody za ost 2 miesiące to bardzo niewiele
porównuję dwa ost kwartały bo spółki węglowe nie podały w tym roku jeszcze wyników za 3 kw
więc w wypadku jsw strata równa jest przychodom!, a w wypadku bogdanki to 1/2 sprzedaży
>>> konkludując, przykład przedmówcy o jsw uważam za nietrafiony, oczywiście to takie akademickie rozważania bo
jak można w ogóle porównywać spółki surowcowe do branży w jakiej działa platige?