Zrobili podbitkę, zrzucili zyski ledwo poniżej 20 groszy i przez to teraz naganiają na spadki, tak jakby spółka była kompletnie bez wartości. Na szczęście widać, że od wakacji trochę się tu wyczyściło i nie ma ogromnego zrzucania pod presją psychologiczną, jak to jest na niektórych spółkach. Jeśli zyski będą się pokrywały z przewidywaniami, to powinno pójśc sporo do góry. To jest moja prywatna opinia i nikogo nie namawiam do niczego, ale no chyba nie trzeba być zbyt rozgarniętym, żeby zrozumieć, że ci ludzie nie są tutaj żeby komukolwiek pomagać...