Panika na giełdzie ma to do siebie, że dotyka wszystkie spółki. Spora część inwestujących, to ekonomiczni neandertalczycy, którzy działąją impulsywnie, kierując się wyłącznie pierwotnym instynktem. Gdy czują strach, uciekają. Nie liczy sie wtedy jakość spółki oraz jej realna wartość. Panika wygrywa z myśleniem.