i jeszcze istotne uzupełnienie punktu 4
jak obrzydzić spółkę i wydoić do końca leszca?
stopniowo schodzić coraz niżej, na początku dnia wysoko, potem słabnie, co jakiś czas nagroda poszło nieco wyżej ale nigdy tak by ci bardziej niezależni się wyswobodzili niech zawsze będą na haku od pamiętnego dnia raportu i fałszywych spadków. Niech dobierają kadego dnia mówiąc sobie ooo to okazja uśredniam. Schodzimy to poziomu kiedy zaczną w to wątpić a raczej wcześniej większości skońcy się kasa, w końcu sprzedadzą dużą stratą za upełne grosze nam banksterom, ale przecież spółka przynosi zyski no dawaj lecimy w górę za chwilę znowu się dołączą nie promujemy lipy lipne bańki z fazy 2 już padły a my przecież tacy uczciwi i świadomi mówimy o wzrostach na solidnych podstawach. Faza 5 kosimy frajerów sprzedając odebrane im wcześniej za gorsze akcje zanimuu się zorientują co się wogóle dizeje - jezuu co ja tu wogóle robię ...